Maj 2012
P W Ś C P S N
« lis    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
Archiwa

Niezależnie od tego, z czym Państwo do mnie przychodzą, zawsze staram się napomknąć i zachęcić do rozważenia kwestii zainwestowania pieniędzy na funduszu. Wiąże się to nie tylko z kwestią chęci zarobienia pieniędzy, ale przede wszystkim z faktem, że naprawdę wierzę w taki sposób oszczędzania. Uważam również, że jest to w XXI wieku zupełnie niezbędne. Kto z nas w końcu jest w stanie zaufać państwu, że zapewni nam godną emeryturę? Chyba nikt w to nie wierzy. Dlatego też, trzeba zacząć odkładać pieniądze na własną rękę.

Nie chodzi tutaj o duże sumy. Wystarczy chęć zaoszczędzenia 150-200 złotych miesięcznie, żeby móc dzięki temu zapewnić sobie godną emeryturę. Co więcej, najnowsze zapowiedzi premiera nie pozostawiają wątpliwości – będziemy pracować do 67 roku życia (zarówno kobiety, jak i mężczyźni).

Odkładanie pieniędzy może nam również pozwolić na przejście na wcześniejszą emeryturę i zapewnienie sobie wypłaty we własnym zakresie. Mam nadzieję, że udało mi się zainteresować Państwa tym zagadnieniem, a jeśli stało się tak w rzeczywistości, zachęcam do szybkiego kontaktu.

Nie jestem jedną z osób, która pod przykrywką doradcy finansowego dąży do jednej tylko kwestii – zachęcania klientów do ubezpieczenia, wzięcia kredytu, czy zainwestowania pieniędzy na funduszu. Moja oferta jest kompleksowa.

Jeśli tylko mają Państwo potrzebę wykonania jakiejkolwiek operacji związanej z szeroko pojętym światem finansów, służę moją wiedzą i doświadczeniem. Niezależnie więc od tego, czy chodzi o trzeci filar, fundusz inwestycyjny, pożyczkę gotówkową, kredyt hipoteczny, czy ubezpieczenie samochodu – jestem do dyspozycji.

Zaznaczam, że nie zajmuję się jednak kwestiami giełdowymi.

Uważam, że najważniejszym zadaniem doradcy finansowego jest wzbudzenie zaufania u potencjalnego klienta. Tak naprawdę nie potrzeba wiele, by tego dokonać. Z reguły wystarczy pojawić się na spotkaniu punktualnie, zachowywać się kulturalnie i z klasą, nie naciskać i pokazać, że jest się ekspertem w danej dziedzinie. Ten ostatni aspekt jest oczywiście najtrudniejszy, bo nie każdy kto pracuje w doradztwie finansowym, może się pochwalić głęboką wiedzą w tej dziedzinie. Czasem jednak i to może nie wystarczyć.

Ludzie są bowiem z reguły dość nieufni w rozmowie z osobami, które radzą im, co zrobić z pieniędzmi. Jest to temat sam w sobie delikatny, a sytuację potęguje fakt, że część z agentów była swego czasu, a często jest nadal, po prostu nieuczciwa. Wiele osób w latach ’90 zaczęło odkładać pieniądze na czymś, co miało być funduszem inwestycyjnym, a okazywało się zwykłym ubezpieczeniem.

Większość z nas nie była więc zadowolona, a wręcz czuła się oszukana. Warto jednak uświadomić sobie, że czasy się zmieniły i w XXI wieku istnieje naprawdę wiele sposobów na pomnożenie swoich pieniędzy. Proszę tylko o obdarzenie mnie zaufaniem, umówienie się na spotkanie, a ja przedstawię ofertę rynkową i rozjaśnię wszystkie zawiłości.

Pośród wielu zalet współpracy ze mną, najważniejsza wydaje się moja niezależność. Oczywiście każdy doradca finansowy reklamuje się w ten sposób, ale nie zawsze jest to prawdą.

Oferta wielu z nich ogranicza się zwykle do pewnego wycinku rynku, a korporacje stawiają na konkretne limity, które trzeba wyrobić, bądź preferują jedne oferty kosztem drugich. Ja sam jestem stuprocentowo niezależny, śledzę rozwiązania, jakie pojawiają się we wszystkich instytucjach finansowych i wybieram to, co najlepiej sprawdzi się w przypadku konkretnego klienta.

Moja propozycja jest oczywiście poprzedzona dokładnym zbadaniem Państwa potrzeb. Nie wygląda to oczywiście tak, że każdej osobie, która jest zainteresowana np. zainwestowaniem pieniędzy proponuję inny fundusz. Z reguły wybieram 2-3 najlepsze na rynku oferty i to do nich staram się dopasować preferencje danej osoby. Inne rozwiązanie może się wszakże okazać korzystniejsze dla osoby, która chce odkładać miesięcznie 100 złotych, a inne, gdy rozmawiamy przykładowo o tysiącu.

Jest to smutna praktyka, ale w przypadku wielu doradców finansowych kontakt z nimi się urywa zaraz po podpisaniu konkretnej umowy.

Przedstawiciele tego zawodu liczą bowiem przede wszystkim na szybki i doraźny zysk, nie mając prawdopodobnie świadomości, że dużo więcej wart jest zadowolony klient, który po miesiącach, czy latach sam się do nas odezwie, gdyż pojawi się w jego przypadku potrzeba podpisania kolejnej umowy finansowej. Co więcej, samo wyrażenie doradca finansowy mówi wyraźnie, że powinien on być dostępny dla swoich klientów w każdej chwili i przede wszystkim właśnie doradzać, a dopiero na końcowym etapie podpisywać umowy.

Ja sam stawiam na długofalową opiekę nad osobami, które zdecydowały się na współpracę ze mną. Bywa tak, że sam do nich dzwonię, by spytać jak dane rozwiązania sprawdzają się w praktyce, bądź poinformować o zmianach na rynku, czy w ofercie. Jestem również do Państwa dyspozycji, jeśli tylko po jakimś czasie pojawią się pytania dotyczące oferty, którą sfinalizowaliśmy nawet lata wcześniej.

Bardzo chętnie objaśnię wszystko drogą telefoniczną albo mailową, a w razie bardziej skomplikowanych kwestii, umówimy się na spotkanie w cztery oczy.